piątek, 17 października 2008

Jessi wstaje...

pierwsze proby wstawania odbywaja sie juz od tygodnia ale dzis....z ryna.... bawi sie dziecie, bawi i nagle cak cak i stoi, a radochy przy tym tyle ze szok,



no i sie doczekalam :-) stoi sama...

















czwartek, 16 października 2008

zabki:-)

jak wszyscy to wszyscy :-)
dzis pokazala sie dolna prawa dwojeczka

Super suwaczek z pierwszezabki.pl

dzidzius :-)

wybralysmy sie dzis z Jessi do mojej przyjaciolki obejzec i przywitac dzidziusia ktory ja odwiedzil z mamusia, chlopczyk nazywa sie Oliwierek, ma 4 tyg. jest sliczny i taki malenki i kruchy, normalnie juz zapomnialam jak to Jessi byla takim malym szkrabem:-)



Jessi za bardzo chyba nie wiedziala co to dzidzius, glaskala, dotykala, patrzyla jak zaczarowana, jednak najwyrazniej sie jej chlopczyk podobal, bo byla grzeczna jak nigdy :-]

czas pomyslec o jakim rodzenstwie chyba hmm.....

środa, 15 października 2008

idziemy spac, tzn. Jessi powinna isc spac:-)




Gdzie jest Jessi...

no tak na chwilke nie mozna tego lobuza zostawic samej, raczkowanie (pelzanie) idzie juz calkiem sprawnie to trzeba teren pozwiedzac, a co bedzie dziecko w jednym miejscu siedzialo, a zwiedza sobie juz cale mieszkanie i ciekawa bardzo lazienki, ale tam nie wolno, bo zimno zawsze, a jak tak sobie pelza i zobaczy ze ja ide to przyspiesza i uciekac chce zebym jej nie zlapala i nie zdjela z paneli, czasem skutek odwrotny i z tego pospiechu do tylu jej wychodzi :-)

a tu prosze matka poszla na chwilke do kuchni, przychodzi patrzy dziecka nie ma , zaglada pod stol :-! jest po pileczke sobie poszla i siedziala se tam a wyprostowac sie nie mogla bo za duzy dzidzius jest, a cwana tak ze specjalnie pod stol pileczki i klocki rzuca rzeby potem po nie isc:-)))



ukladamy wieze a raczej rozbieramy...

niedziela, 12 października 2008

kolezanka

odwiedzila nas dzis Fabienne z mamusia i tatusiem, jest o 9 miesiecy starsza, jest sliczna i super spedzily razem cale popoludnie, Jessi byla zachwycona nowa kolezankaa bo ona bardzo lubi dzieci, najwiekszym jednak hitem okazala sie kanapa mojego psa na ktorej obie sie bawily i ciagle chcialy siedziec.... :-)