czwartek, 9 października 2008

postepy :-)

jak to jest ze dziecko w pewnym okresie rozwoju posuwa sie do przodu bardzo powoli a puzniej nagle wszystko leci z gorki w zawrotnym tepie :-)
-nie moglam sie doczekac kiedy zacznie siedziec, bylo to dokladnie jak skonczyla 7 miesiecy (sama zaczela siedziec)
-puzniej dlugo dlugo nic az zaczela sobie pelzac po podlodze i z dnia na dzien idzie jej coraz lepiej
-zaczyna podnosic dupke i raczkuje na dywanie, na panelach jednak pelza jak wyscigowka, bo slisko wiec lepiej idzie....
-pare dni temu pierwszy raz postawilam ja na podlodze i chcialam pokazac jak sie chodzi, nie bardzo wiedziala co zrobic i od razu siadala
-wczoraj rano kolezanka mowi,, nie zacznie dokladnie raczkowac dopuki sama nie usiadzie z lezenia,, a po poludniu wczoraj patrze a Jessi lezy i ide do niej pomo sie podniesc a ona cak cak i siedzi, matka sie az poplakala z radosci :-)
-a dzis to juz szkoda gadac, trzymana pod raczki tak ladnie idzie ze az matke kregoslup boli, a ze sie dziecku spodobalo to caly dzien tak potrafi, nawet jej sie dzis w wozku nudzilo. pewnie polatkac chciala ;-)))
-przyszedl wieczor wsadzilam dziecko do lozeczka, (tak wogole to ona w lozeczku tylko do spania) a jej sie na harce zebralo, najpierw przytrzymujac sie szczebelkow sobie usiadla :-0, a pozniej najzwyczajniej w swiecie trzymajac sie uklekla i sobie wstala........to dopiero bylam w szoku, zaraz potem upadla na dupke i tak pare razy,,, a ma dopiero 9 i pol miesiaca.......
- wyszedl nam tez dzis 5-ty zabek, gorna prawa jedyneczka:-)


bym zrobila pare zdjec ale niestety matka sierota jak wywolywala zdjecia w sklepie z karty aparatu, to gdzies te karte zapodziala albo zgubila :-(((

wiec trzeba kupic nowa a to pewnie potrwa az do soboty....

Brak komentarzy: