sobota, 11 października 2008

kwiaciarka

oj ta dziewczyna moja kochana tak lobuzuje ze to szok, nawet kwiata w spokoju nie moze zostawic, ciekawy on taki, bo se stoi w rogu, sie nie rusza cos mu na wszystkie strony wystaje wiec trzeba cos zmajstrowac;-)

chyba jeszcze nie rozumie slowa ,,nie mozna,,,







niby sie bawi hipciem ale juz mysli co tu zmajstrowac, a puzniej sie jeszcze denerwuje ze mama chce kwiata na swe miejsce wstawic, niestety juz swoje himery ma, moze to moja wina....

2 komentarze:

Magda pisze...

he he, bo jak mama tak nieśmiało to nie mówi, to ja też bym wytargała kwiata :DDDDD

Jessi i Noeel pisze...

no wlasnie, musze chyba byc bardziej stanowcza:-)