
jeszcze w domu Jessi bardzo spiaca, usnela nam w aucie, a po godz. dotarlismy w koncu do Calwinka i Oliwki

Oliwia lat 9, Calwin lat 2,5, Jessi 9 miesiecy:-)



malemu tak spodobala sie Jessi ze nie chcial jej nigdzie puscic, a jak juz mu uciekla szedl za nia krok w krok:-)

prezent, jak widac Jesica zachwycona nowym tronem LWA
a poco tata wzial Jessi na rece skoro tak fajnie bylo na podlodze wsrod dzieci?

i dostalo mu sie za to po glowie...... oj zabolalo chyba

a co zrobic jak dwoje maluchow naraz chce pojezdzic na samochodziku?
ano trza wcisnac te dwie male dupeczki na pojedyncze siedzenie kierowcy i jazda.....
podobalo im sie jak nie wiem co :-)))))


po tej calej wycieczce i dniu pelnym wrazen, Jessi padla jak kawka juz w aucie, w domku mamusia tylko przebrala i dziecko spi..... dobranoc
2 komentarze:
no po takich atrakcjach to trzeba swoje odespać ;)
Super są takie wyprawy !
Ale frajdę miała malutka!Nie ma to jak wśród swoich (dzieci) :-)
Prześlij komentarz